533 728 335

To nie cholesterol odpowiada za rozwój miażdżycy

To nie cholesterol odpowiada za rozwój miażdżycyCholesterol od dziesiątek lat kojarzony jest jako istotny czynnik ryzyka rozwoju miażdżycy. Zaszczepiony lekarzom i pacjentom strach przed zbyt wysokim poziomem cholesterolu we krwi sprawił, że każdej osobie z cholesterolem „powyżej normy” przepisywane są statyny. Leki te skutecznie obniżają poziom cholesterolu we krwi, ale działają jedynie objawowo, nie eliminując prawdziwej przyczyny hipercholesterolemii. Ponadto ich stosowanie wiąże się z wystąpieniem poważnych efektów ubocznych. A w licznych badaniach klinicznych wykazano, że zbyt niski poziom cholesterolu we krwi wiąże się z częstszymi zgonami i większym ryzykiem wystąpienia nowotworów. Najwyższa pora spojrzeć zatem na cholesterol jako związek niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu, którego podwyższony poziom nie jest przyczyna chorób serca, a wskaźnikiem współwystępowania innych, rzeczywistych czynników ryzyka. Jeśli to nie cholesterol zabija, to co odpowiada za epidemię chorób serca?

Cholesterol – przyjaciel czy wróg?

Cholesterol to związek syntetyzowany w wątrobie. Wielkość tej syntezy odpowiada bieżącemu zapotrzebowaniu organizmu na ten związek. Oznacza to, że obniżanie poziomu cholesterolu lekami zwyczajnie nam szkodzi, zaburzając funkcjonowanie organizmu. Cholesterol wchodzi w skład błon komórkowych, ponadto uczestniczy w syntezie licznych hormonów – kortyzolu, aldosteronu oraz żeńskich i męskich hormonów płciowych. Kortyzol, czyli hormon stresu to związek syntetyzowany w stanach mobilizacji organizmu – pod wpływem stresu, w przebiegu stanów zapalnych, w czasie rekonwalescencji pooperacyjnej, w czasie obciążenia umysłowego i fizycznego. Obsesyjne dążenie do obniżania poziomu cholesterolu we krwi może skutkować zaburzeniem syntezy kortyzolu – a to oznacza poważne zaburzenia przemiany materii, regulowane przez kortyzol. Mowa m. in. o udostępnianiu substancji energetycznych (glukozy), spowolnionym gojeniu się ran czy zaburzeniami pracy układu sercowo – naczyniowego. Spada także synteza hormonów płciowych, co przekłada się nie tylko na zaburzenie sprawności seksualnej, ale także na spadek wydolności fizycznej organizmu czy osłabienie układu kostnego. Ponadto cholesterol uczestniczy w syntezie kwasów żółciowych czy witaminy D. Okazuje się zatem, że wahania poziomu cholesterolu we krwi uwarunkowane są zmieniającym się zapotrzebowaniem organizmu na hormony steroidowe, a wahania te w ciągu doby mogą być znaczne. Wystarczy intensywny trening, aby zapotrzebowanie organizmu na kortyzol znacznie wzrosło – a to znajdzie odbicie w nasilonej syntezie cholesterolu. I tu nasuwa się pytanie – w jaki sposób można ustalić wysokość „normy” cholesterolu? I jaką wartość ma jednorazowe oznaczenie jego poziomu we krwi?

Podkreślając ogromna rolę precyzyjnych mechanizmów, regulujących wielkość syntezy wewnątrzustrojowej cholesterolu, konieczne jest poruszenie kwestii cholesterolu dostarczanego wraz z dietą. Któż z nas nie słyszał o konieczności ograniczenia spożycia cholesterolu? Zalecenie to jest zupełnie bezpodstawne. Po pierwsze dlatego, że – jak już wiadomo – cholesterol zapewnia prawidłowe funkcjonowanie organizmu, a jego „nadmiar” wcale nie przyczynia się do rozwoju miażdżycy (o czym za chwilę). Po drugie – dlatego, że udział cholesterolu spożywanego z dietą w kształtowaniu poziomu cholesterolu całkowitego we krwi jest znikomy.

Cholesterol a miażdżyca – związek wątpliwy

miażdżycaPrzez wiele lat miażdżyca była jednoznacznie kojarzona z rozwojem blaszki miażdżycowej. Jednak obecnie wiadomo, że cholesterol stanowi nic nie znaczący ułamek związków (1%), które budują blaszkę miażdżycową. Ponadto obecnie zidentyfikowano zupełnie inne niż hipercholesterolemia czynniki ryzyka rozwoju miażdżycy. Najistotniejsze z tych czynników to:

1.Predyspozycje genetyczne – w wielu rodzinach zauważalne jest występowanie miażdżycy w kolejnych pokoleniach, a także stosunkowo wczesny początek choroby. Może wskazywać to na obecność czynników genetycznych, które mogą zwiększać podatność organizmu na działanie niekorzystnych czynników środowiskowych, prowadzących do powstania zmian miażdżycowych – zgrubieniami tkanki łącznej w ścianach naczyń krwionośnych, a także zwapnień.
2.Palenie papierosów – nikotyna oddziałuje negatywnie na ściany naczyń krwionośnych, powodując krótkotrwałe zwężenie naczyń krwionośnych, a następnie uszkodzenie ścian naczyń. W obrębie tych uszkodzeń powstają zgrubienia ścian wewnętrznych naczyń, a także wapnienie warstwy mięśniowej. Ponadto nikotyna stymuluje zlepianie się płytek krwi i ich kumulowanie w ścianach naczyń krwionośnych.
3.Nadmierna masa ciała – otyłość jest schorzeniem obciążającym układ krążenia, prowadząc m. in. do rozwoju nadciśnienia oraz towarzyszącego mu uszkodzenia ścian naczyń krwionośnych. A na podłożu tych uszkodzeń może dojść do rozwoju blaszki miażdżycowej.
4.Nadciśnienie tętnicze – wskutek towarzyszącemu nadciśnieniu nadmiernemu rozciągnięciu ścian naczyń krwionośnych, dochodzi do powstawania uszkodzeń ścian naczyń krwionośnych. W ramach procesów samonaprawczych dochodzi do powstawania zgrubień i stwardnień ścian naczyń, a w ich obrębie mogą kumulować się blaszki miażdżycowe.
5.Cukrzyca – towarzyszące cukrzycy nasilone procesy glikacji sprzyjają uszkodzeniu ścian naczyń krwionośnych; ponadto czynnikiem uszkadzającym może być zaburzona wymiana tlenowa w tkankach.
6.Dna moczanowa – kryształy kwasu moczowego odkładają się w ścianach naczyń krwionośnych, prowadząc do ich uszkodzenia oraz rozwoju przewlekłego stanu zapalnego.
7.Przewlekły stres – stresowi towarzyszy szereg zmian sprzyjających rozwojowi blaszek miażdżycowych. Mowa o zwiększeniu poziomu kortyzolu, zwiększeniu ciśnienia krwi, niedoborach białka i składników mineralnych.
8.Hiperhomocysteinemia – homocysteina to aminokwas niebiałkowy, który okrzyknięty został mianem cholesterolu XXI wieku. Homocysteina uszkadza ściany naczyń krwionośnych oraz działa prozakrzepowo. Na nieprawidłowy wzrost poziomu homocysteiny we krwi szczególnie narażone są osoby z niedoborami witaminy z gruby B (zwłaszcza B9 i B12), dotknięte mutacją genu MTHFR odpowiedzialną za zaburzenie przyswajania kwasu foliowego.

Chcąc kompleksowo zadbać o zdrowie, należy skoncentrować się na wyeliminowaniu przyczyn hipercholesterolemii, a nie na obniżaniu poziomu cholesterolu we krwi. W celu wyeliminowania ryzyka miażdżycy zalecane jest stosowanie diety niskowęglowodanowej o zwiększonej podaży tłuszczu. Taka dieta idealnie sprawdza się u osób aktywnych fizycznie czy umysłowo, ponadto to polecana dieta dla dzieci. Konieczne jest utrzymywanie prawidłowej masy ciała, rezygnacja z używek oraz redukowanie stresu. Wówczas poziom cholesterolu automatycznie się obniży – nie dlatego, że stosować będziemy w tym celu leki, a dlatego, że nasz organizm zacznie funkcjonować prawidłowo.

Call Now Button