533 728 335

Od kiedy otyłość stała się epidemią?

Od kiedy otyłość stała się epidemiąZ roku na rok przybywa osób dotkniętych problemem nadmiernej masy ciała. Problem jest o tyle poważny, że nadwaga i otyłość coraz częściej są diagnozowane także u dzieci. Nikogo nie dziwi już, że otyłość została uznana za jedną z chorób cywilizacyjnych – jest to bowiem stan poważnego zaburzenia funkcjonowania organizmu, sprzyjającego rozwojowi innych schorzeń. Skoro choroba cywilizacyjna – oznacza to, że u podłoża otyłości zazwyczaj leży współczesny, niezdrowy styl życia. Kiedy jednak otyłość stała się tak powszechna, że zyskała miano epidemii?

Otyłość jako choroba

Zgodnie z definicją, choroba cywilizacyjna to schorzenie niezakaźne, związane z rozwojem cywilizacyjnym i prowadzące do przedwczesnej śmierci. Do najpowszechniej występujących chorób cywilizacyjnych zaliczyć można cukrzycę typu 2, niektóre nowotwory, choroby układu sercowo – naczyniowego czy alergie, a także otyłość. Wśród przyczyn chorób cywilizacyjnych wymieniana jest przede wszystkim niewłaściwa dieta, siedzący tryb życia oraz stosowanie używek.

W przypadku otyłości związek z dietą jest oczywisty. Niemal każdy kojarzy otyłość z dietą, a oczywiste cechy diety sprzyjającej nadwadze to jej nadmierna kaloryczność oraz wysoka zawartość produktów przetworzonych. Okazuje się, że wyjaśnienie epidemii otyłość wymaga, aby poszukać innych cech niekorzystnej dla zdrowia diety. I okazuje się, że cechą tą jest wysoka zawartość węglowodanów. I nie – nie chodzi tu wyłącznie o cukier, ale wszystkie węglowodany.

Kiedyś ludzie nie liczyli obsesyjnie kalorii ani nie bilansowali starannie każdego posiłku – a mimo to otyłość zdarzała się jedynie incydentalnie. Liczba otyłych osób zaczęła stopniowo wzrastać w latach 60 – tych ubiegłego wieku. Co się wówczas wydarzyło? W produktach spożywczych zaczęły pojawiać się cukry rafinowane oraz skrobia. Coraz liczniejszym przypadkom nadwagi i otyłości zaczęło towarzyszyć znacznie częstsze występowanie chorób serca. Gdy zaczęto analizować związek między dietą a otyłością i chorobami serca, zupełnie bezpodstawnie i nietrafnie wytypowano winnego – tłuszcze. Bardzo łatwo było obwinić tłuszcz za epidemię chorób serca i nadwagi – tłuszcz uznany został za najbardziej kaloryczny składnik diety, poza tym wyobrażano sobie, że tłuszcz z diety zamienia się w tkankę tłuszczową w organizmie. Zalecono więc ograniczenie spożycia tłuszczu, a to oznaczało jednoczesne proporcjonalne zwiększenie spożycia węglowodanów. I tak na popularności zyskała niskotłuszczowa, wysokowęglowodanowa dieta, która przez wiele lat uznawana zbyła za optymalny model żywienia, a na jej podstawie opracowana została tzw. piramida żywienia. A epidemia otyłości zaczęła zataczać coraz szersze kręgi.

Dieta niskowęglowodanowa a hormonalna teoria otyłości

Otyłość postrzegana jest obecnie jako choroba, gdyż poznano dokładnie towarzyszące jej zaburzenia w funkcjonowaniu organizmu. Na pierwszy plan wysuwają się nieprawidłowości hormonalne i metaboliczne. Większości z nas wydaje się, że otyłość jest konsekwencją przejadania się, a także spowolnienia metabolizmu. Okazuje się jednak, że jest odwrotnie – objadanie się i spowolnienie metabolizmu są wynikiem, a nie przyczyną otyłości. Jak to możliwe? Doskonale wyjaśnia to tzw. hormonalna teoria otyłości.

Niejedna osoba słyszała o tzw. hormonach głodu i sytości, które kojarzone są z przybieraniem na wadze. Mowa m.in. o grelinie, czyli hormonie syntetyzowanym w okresie głodu. Związek ten ma za zadanie informować o obniżeniu poziomu glukozy we krwi, co prowadzi do pobudzenia apetytu. Jednak nie wykazano związku przyczynowego pomiędzy greliną a otyłością. Mowa o sytuacji, gdy iniekcje określonego hormonu prowadzą do przyrostu masy ciała. Związek taki wykazano natomiast dla innego hormonu – insuliny, a także kortyzolu. Insulina znana jest głównie z tego, że normalizuje poziom glukozy we krwi. Okazuje się jednak, że hormon ten wpływa także na regulowanie metabolizmu energetycznego tłuszczów. Wysoki poziom insuliny we krwi sprzyja procesom lipogenezy, czyli odkładania tkanki tłuszczowej. Wynika to z faktu, iż synteza insuliny przez trzustkę wzrasta w stanie hiperglikemii, czyli wysokiej dostępności glukozy. W takim stanie doskonałej dostępności źródła energii, jakim jest glukoza, organizm stara się zmagazynować nadmiar energii; w związku z tym, że w pierwszej kolejności komórki zużywają glukozę, materiałem zapasowym staje się tłuszcz – i to prowadzi do kumulacji tkanki tłuszczowej. Jak można temu zapobiec?

otyłośćRozwiązania są dwa, a u podłoża każdego leży unormalizowanie poziomu glukozy, a tym samym insuliny we krwi. Jedną z metod jest zredukowanie liczby posiłków spożywanych w ciągu dnia. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu, gdy otyłość występowała jedynie incydentalnie, spożywano 2 – 3 posiłki w ciągu dnia. Dopiero w ostatnich latach nastała moda na regularne spożywanie posiłków z zegarkiem w ręku – co 3 godziny. A to sprzyja stałemu stymulowaniu trzustki do wydzielania insuliny. Drugim sposobem jest ograniczenie spożycia węglowodanów – dieta niskowęglowodanowa, w tym ketogeniczna idealnie sprawdza się w celu unormowania poziomu insuliny we krwi.

Problem nadmiernej masy ciała dotyczy w Polsce aż 10% półrocznych niemowląt, 25% trzylatków i ponad 30% ośmiolatków. U dorosłych problem jest jeszcze powszechniejszy. Oznacza to konieczność wprowadzenia zdecydowanych działań, mających na celu prewencję otyłości, a także będących jej konsekwencją takich schorzeń jak cukrzyca typu 2, choroby serca czy stłuszczenie wątroby. Podstawowa zmiana powinna dotyczyć modelu żywienia, gdyż to właśnie dieta bazująca na węglowodanach i przetworzonej żywności stanowi główny czynnik ryzyka rozwoju otyłości. Dobrze, gdy zmianę diety zadeklaruje cała rodzina, gdyż wtedy o wiele łatwiej jest utrzymać zdrową dietę i przekazać dzieciom odpowiednie nawyki żywieniowe. Współpracuję z osobami stosującymi dietę ketogeniczną, u których udaje się osiągnąć spektakularne efekty redukcji masy ciała. Ponadto u osób z zaburzeniami gospodarki węglowodanowo – insulinowej, takimi jak cukrzyca typu 2 czy insulinooporność, dieta niskowęglowodanowa pozwala przywrócić prawidłowy poziom glukozy i insuliny we krwi. Jako idealna dieta w insulinooporności, dieta keto sprawdzi się nie tylko w celu leczenia tego typu zaburzeń, jak i w celu ich profilaktyki. A to przekłada się na zminimalizowanie ryzyka rozwoju otyłości.

Call Now Button